8 sierpnia 2010

Möjito

  • 30 ml soku z limonki
  • listki świeżej mięty
  • 20 ml syropu cukrowego
  • 60 ml białego rumu
  • 4 plasterki limonki
  • woda sodowa
  • kostki lodu

Rozgnieść w szklance listki mięty i włożyć plasterki limonki. Wlać sok i syrop, zamieszać. Wlać rum i wymieszać. Dodać lód i wodę sodową.


Komentarz: Limonka mnie kusi, mięta odstrasza.

3 sierpnia 2010

Orange Sour

  • 50 ml likieru pomarańczowego
  • 30 ml soku cytrynowego
  • 20 ml soku pomarańczowego
  • woda sodowa
  • plasterek pomarańczy ze skórką

Likier, soki i rozdrobniony lód wymieszać w shakerze i przelać do szklanki (takiej jak do whisky). Dopełnić wodą sodową i udekorować plasterkiem pomarańczy ze skórką.


Komentarz: Wspominałam już chyba o mojej miłości do pomarańczy? :P

31 lipca 2010

Orange Champagner

  • 40 ml likieru pomarańczowego
  • sok z 1/4 pomarańczy
  • dwa cienkie plasterki pomarańczy
  • dobrze schłodzony szampan lub wino musujące

Likier i sok wlać do wysokiej szklanki, dopełnić szampanem lub winem musującym. Do tak przygotowanego napoju włożyć plasterki pomarańczy. Podawać z plastikową rurką.


Komentarz: Uwielbiam pomarańcze. Mam słabość do pomarańczowych drinków.

30 lipca 2010

Sweet Strawberry

  • 40 ml likieru pomarańczowego
  • 60 ml soku z ananasa
  • 7 truskawek
  • kostki i pokruszony lód
  • listki świeżej mięty

Zmiksować 6 truskawek, dodać likier, sok, wrzucić kostki lodu i ponownie zmiksować. Do szklanki koktajlowej wsypać pokruszony lód i wlać zawartość shakera. Dekorować listkami mięty oraz truskawką.


Komentarz: Dla mnie łyżką dziegciu w beczce miodu jest ten ananas tutaj.

27 lipca 2010

Rum Highball

  • 40 ml ciemnego rumu
  • Ginger Ale (napój imbirowy) lub 50-100 ml wody sodowej
  • kostki lodu

Do wysokiej szklanki włożyć kilka kostek lodu, wlać rum i napój imbirowy (lub rum i wodę sodową), lekko zamieszać. Podawać z plastikową rurką, można udekorować okrojoną skórką z cytryny, tzw. twistem.


Komentarz: Szczerze mówiąc jeszcze tego nie piłam, ale lubię piwo imbirowe... Tak jakoś mnie natchnęło, by wrzucić to tutaj 'ku pamięci'.