28 sierpnia 2008

Pies najlepszym przyjacielem...

Ostatnio nagłaśniane są różne wydarzenia z psami w roli głównej. Wpierw po świecie poszła informacja o chłopcu, który obronił się przed pitbullem... gryząc go (coś ciężko uwierzyć, że taki pies dał się tak łatwo przepłoszyć). Potem pojawiły się wieści o suczce gdzieś z Argentyny, która ocaliła przed śmiercią niemowlę (przeniosła porzuconego noworodka do legowiska gdzie miała szczenięta i ogrzała go własnym ciałem) teraz zaś kolejna historia. Tym razem rottweiler uratował dwuletniego chłopca ze szczęk agresywnego pitbula. Oba bohaterskie psy - sunia, która ocaliła noworodka i rottweiler - w pełni zasłużyły sobie na miano przyjaciela.

Nie każdy pies będzie oddany człowiekowi. Będą i takie jak te pitbule, które chętniej odgryzą mu głowę. Dlaczego tak się dzieje? Wszystko sprowadza się prawie wyłącznie do ludzi. Po pierwsze niektóre osoby w ogóle nie powinny trzymać w domach psów. Są bardzo nieodpowiedzialni i pozwalają zwierzakom na zbyt wiele albo specjalnie drażnią swojego pupila i chcą z niego zrobić krwiożerczą bestię. Głupota jakich mało. Takie zwierzę jest niebezpieczne nawet dla samego właściciela. Może się okazać, że pewnego dnia uzna, że jest silniejsze i wykorzysta swoją przewagę... A taki pitbul bez trudu może zabić... W takiej sytuacji straty doznaje i głupi człowiek, często jeszcze postronne osoby no i pies... Tym bardziej że niektóre rasy psów rzeczywiście mają skłonności do agresji. Skłonności jednak nie oznaczają faktycznej agresji. Dobrze ułożony pies nie ma prawa zachować się agresywnie, gdy nie wymaga tego sytuacja (np. obrona właściciela lub samego siebie).

Bardzo szkodliwa okazuje się być moda na niektóre rasy psów. Raz ludzie masowo i na gwałt kupują sobie jamniki. Kilka lat później wszyscy chcą mieć pitbula lub amstaffa. Niestety nie wszyscy spośród szczęśliwych posiadaczy psów danej, modnej rasy są na tyle odpowiedzialnymi właścicielami by sobie na takie zwierzę pozwolić. Gdzieś na jakiejś stronie w głębokim internecie znalazłam zdanie:
Nasze amstaff'iki staramy się wychować bez agresji do obcych, ale oczywiście nie można całkiem zmienić charakteru i psychiki psa.

Ano nie można. Dlatego po pierwsze dobre ułożenie, po drugie odpowiedzialność i inteligencja właściciela. Oba te czynniki są równie ważne. Jeśli nie jesteś człowieku pewien czy zapewnisz psu odpowiednie szkolenie, albo wiesz, że możesz go nie upilnować to zrezygnuj z zakupu! A jeśli jesteś pewien, że spełniasz warunki, to przemyśl to wszystko raz jeszcze!

21 sierpnia 2008

Pastafarianizm

Kiedy już wydawało mi się, że dzień jest tak skrajnie beznadziejny, że nic nie zdoła poprawić mi nastroju wydarzył się niewielki cud :) Dostałam linka skierowującego na Wikipedię, tam zaś opis Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (ang. Church of the Flying Spaghetti Monster lub Flying Spaghetti Monsterism, FSM), inaczej pastafarianizmu, religii o charakterze parodystycznym. Mimo iż całe istnienie Latającego Potwora Spaghetti jest jedną wielką parodią, to jednak w jego "ewangelii" zawartych jest kilka prostych mądrości, które mogą człowiekowi poprawić humor. Sam FSM (Flaying Spaghetti Monster) wygląda jak bryła pozwijanego spaghetti z dwojgiem oczu na czułkach, dwojgiem mięsnych klopsów i "makaronowymi wypustkami".

O Potworze Spaghetti powstała cała strona z grafikami, informacjami, tapetami i w ogóle. Niestety z tego co wiem tylko po angielsku. Mimo wszystko rozbrajające jest stwierdzenie, że za wszelkie kataklizmy odpowiedzialny jest brak piratów XD
Oto link: http://www.venganza.org/

Ra'men!

Logo Latającego Potwora Spaghetti

18 lipca 2008

Na wesoło - Jak dać kotu tabletkę?

Znalezione w odmętach Internetu XD

Jak dać kotu tabletkę?
  1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej reki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej reki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
  2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.
  3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamlaną już tabletkę.
  4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko, jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.
  5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.
  6. Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki między rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.
  7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nową tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.
  8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.
  9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedną butelkę piwa, żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.
  10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki recepturki strzel tabletką miedzy rozwarte zęby.
  11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić.
  12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier… kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania.
  13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylne łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube, skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę.
  14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.
  15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.

Jak zaaplikować psu tabletkę?
Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.

15 lipca 2008

Komunikator Konnekt - test Komputer Świata

W najnowszym numerze Komputer Świata [15/2008(254) 14.07-27.07] umieszczono test komunikatorów. Testowano: Tlen.pl 6.0.2, Spik 2.4.1, Onet-Skype 3.8, Windows Live Messenger 8.5, Konnekt 0.6.22.137, AQQ 2.0.1 Build 50, Miranda IM v0.7.7 i Gadu-Gadu 8.0 Beta (podałam wg kolejno zajmowanych miejsc w teście).

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to zupełny bezsens testowania bety przy wersjach pełnych. Słyszałam, że GG8 ma się różnić od tego co już znamy, a póki co beta różni się chyba tylko wyglądem (nie wiem szczerze mówiąc na jakim etapie stoją prace)...

Druga rzecz: Tlen na pierwszym miejscu?! X_x Ech?? Kiedyś Tlen był lepszy niż GG, teraz wolę już wielce osławione "Padu-Padu" niż Tlen. Teraz Tlen pada częściej, na dłużej i skuteczniej... Sam program jako taki też rewelacyjny nie jest.

Trzecie i ostatnie: Konnekt... Używam od dwóch lat. Używam stale, codziennie bez przesiadania się na inne komunikatory (od czasu do czasu testuję jeden czy dwa, by przekonać się czy mają to co od lat odpowiada mi w Konnekcie). Od razu rzuciło mi się kilka błędów w teście jakich dopuściła się Redakcja. Jak zapewne szanowni Redaktorzy zauważyli Konnekt jest aplikacją opartą na wtyczkach. Oznacza to, że nic nie zrobimy z Konnektem wtyczek pozbawionym. Bez pluginów jest to bowiem zwyczajny, goły szkielet. Państwo Redaktorzy zainstalowali więc Konnekta i podłączyli wtyczki do GG, Tlena i paru innych komunikatorów... A potem w swoim teście opublikowali bzdury. Pominęli wiele wtyczek zaniżając tym samym znacznie ogólną średnią programu. Co prawda od niemal 3 lat aplikacja nie jest rozwijana i nic nie zapowiada żadnych zmian na lepsze, ale to nie powód, by obniżać jego ocenę... Zacznijmy jednak od początku. [WAŻNE: Liczona jest średnia ważona!]

Pierwsza część testu: Instalacja i serwis
  • Polska wersja językowa (8%) - jest [6]
  • Drukowana instrukcja obsługi (4%) - brak [1]
  • Instalacja programu (1%) - bezproblemowa [6]
  • Odinstalowanie (1%) - bezproblemowa [6]
  • Serwis telefoniczny (2%) - brak [1]
  • Ilość zajmowanego miejsca (1%) - 18,1 MB [5]
  • Pomoc w programie (2%) - bardzo dobra, po polsku [5]
  • Pomoc online (1%) - bardzo dobra, po polsku [5]
ŚREDNIA OCENA (20%) - 4,30



Druga część testu: Możliwości programu (tutaj Redakcja się nie popisała... Kursywą zamieszczę swoje komentarze koło odpowiednich punktów).
  • Obsługa programu (5%) - wzorowa [6]
  • Możliwości konfiguracji (3%) - celujące [6]
  • Kryteria wyszukiwania użytkowników (5%) - dużo [4] Nie sądzę by akurat ta opcja była bardzo istotna... Moim zdaniem komunikator służy do rozmawiania ze znajomymi a nie całkowicie obcymi ludźmi...
  • Autoryzacja nowego kontaktu (2%) - jest [6]
  • Blokowanie użytkowników (1%) - możliwe [6] Uwielbiam tę opcję XD
  • Ignorowanie kontaktów spoza listy (2%) - możliwe [6] To jest dopiero bajer. Można uwolnić się od upierdliwych spamerów. A znajomym, których nie ma się na liście, a chce się z nimi pogadać podaje się hasło, dzięki któremu zostaną na listę dodani automatycznie bez naszego udziału XD
  • Czat z więcej niż jedną osobą (konferencja) (2%) - możliwy [6]
  • Oficjalne wtyczki i dodatki (2%) - są [6] Ponad 90. Część jest niekompatybilna ze sobą. Trzeba na własną rękę przetestować, ale warto :)
  • Wyszukiwarka w archiwum (2%) - jest [6]
  • Archiwizacja kontaktów do pliku/serwera (3%) - możliwa/możliwa [6]
  • Podział kontaktów na grupy (1%) - możliwy [6]
  • Reklamy w programie (2%) - brak [6]
  • Wklejanie obrazków bezpośrednio do okna rozmowy (2%) - niemożliwe [1]
  • Rozmowy na zakładkach (2%) - niemożliwe [1] Pierwsza bzdura szanownej Redakcji. A jak ja niby rozmawiam jak nie w zakładkach, co? Od tego jest wtyczka tabletKa. W teście za możliwość rozmów w zakładkach było [6] taka też więc ocena należy się Konnektowi.
  • Umieszczanie własnego zdjęcia w profilu (3%) - niemożliwe [1] Cóż... Możliwe... Lokalnie można ustawić avatary widoczne w oknie rozmowy o ile mamy odpowiedni styl okna zaimplementowany. Dałabym tu [3] za kłopotliwość dokonywania tych ustawień...
  • Rysowanie (2%) - niemożliwe [1] Kolejna bzdura... kBoard (wtyczka) pozwala na wspólne rysowanie z rozmówcą. Należy się [6]
  • Emotikony (3%) - są [6]
  • Wbudowane dodatkowe skórki (2%) - brak [1] A po co skórki skoro Konnekt ma tak potężne możliwości konfiguracji wyglądu? Jeśli połączymy Konnekta z możliwościami jakie daje opisywany przeze mnie wcześniej Samurize otrzymujemy coś pięknego... Ale mimo wszystko jestem w stanie się zgodzić z oceną pod warunkiem, że ktoś uwzględni tu owe możliwości zmiany wyglądu...
  • Opcja zawsze na wierzchu (2%) - jest [6]
  • Zmiana czcionki z poziomu okna rozmowy (2%) - kolor, styl [4]
  • Wbudowane gry (2%) - brak [1] Są dwie gry na 100%. Kółko i krzyżyk oraz Go. Czyli [2] lub [3] się należy!
  • Powiadomienie o tym, że kontakt pisze (2%) - jest [6]
  • Folder udostępniania (1%) - brak [1]
  • Ustawianie własnych stanów opisowych (2%) - niemożliwe [1] Hola! A co ja robię przez ostatnie 2 lata? Skąd u mnie statusy opisowe, co? Należy się [6] w tym miejscu... Wtyczka kZmieniacz prócz możliwości ustawienia opisu pozwala dodatkowo jednocześnie ustawić opis dla wszystkich obsługiwanych w danej chwili sieci.
ŚREDNIA OCENA (55%) - 4,29


Trzecia część testu: Komunikacja

  • Rozmowa głosowa (4%) - niemożliwa [1]
  • Darmowe wysyłanie wiadomości SMS (3%) - możliwe [6] Oczywiście nikt nie sprawdził czy działa to jak trzeba... Pff... Bramki lubią się psuć i pozostawać zepsutymi bez względu na to jak będziemy się starać je uruchomić...
  • Komunikacja wideo (możliwość przesyłania obrazu) (4%) - niemożliwa [1]
  • Przesyłanie plików (3%) - możliwe [6] Na kilka różnych sposobów XD
  • Obsługiwane sieci i protokoły (3%) - GG, Jabber, LAN, Tlen [4] I AQQ... Ktoś mądry zupełnie zapomniał o AQQ... To daje ocenę [5]
  • Telefon (3%) - Konnekt Actio [6]
  • Społeczność i profil na WWW (2%) - brak [1]
  • Wbudowane pokoje rozmów (3%) - brak [1]
ŚREDNIA OCENA (25%) - 3,16



Punkty dodatnie i ujemne:
Brak Ja bym dodała punkty ujemne za brak rozwoju od 3 lat... To daje -0,10 do końcowej oceny



OCENA KOŃCOWA: 4,01 Nie chciało mi się tego teraz liczyć, ale sądzę, że po moich poprawkach ocena byłaby zupełnie inna. I to mimo ujemnych punktów raczej znacznie na korzyść Konnekta... Już nie będę tak bezkrytyczna w stosunku do testów z KŚ. Tutaj zrobili to na "odwal się".

5 lipca 2008

Zabawa z Samurize

Poszukiwałam dobrej alternatywy dla Yahoo! Widgets, które - co by o nich nie mówić - są jednak dość zasobożerne. Do tego psuć mi się zaczął Day Planner. Niestety jest w nim sporo błędów i wielu użytkowników na niego narzeka (właśnie dołączyłam do tego nieszczęśliwego grona). Ciekawą alternatywą jest AveDesk. Niestety nie zauważyłam, by miał on dla mnie zadowalającą ilość opcji i możliwości manipulowania wyglądem. Postanowiłam więc przetestować Samurize. Mnogość opcji i możliwości powala. Można wszystko dowolnie oprawić graficznie, umieścić w dowolnym miejscu na pulpicie, samemu wybrać te opcje, które będą nam potrzebne. Problemem jest tylko czasochłonność takich operacji i konieczność oswojenia się z programem (chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, by ściągnąć już jakiś gotowy config... Ale co to za frajda? XD). Przydadzą się też umiejętności graficzne, bo największą radością jest stworzyć swój własny oryginalny i odjechany config XD (tak wiem, przesadzam trochę, ale ta zabawa mi się spodobała). Dzięki Samurize wiem już teraz dokładnie jaka jest temperatura HDD czy procesora. Wiem ile miejsca na dyskach zeżarły mi pliki w koszu itp.

EDIT: Na oficjalnej stronie Samurize 30 września 2011 roku pojawiła się informacja, że jest możliwość odpalenia programu na komputerach z Windowsem 7. Program należy uruchamiać w trybie zgodności z WinXP. Niestety mimo to nie wszystkie opcje działają poprawnie. Poza tym autor rzeczonego oświadczenia stwierdził również, że kolejne wersje Samurize prawdopodobnie nie powstaną.